Opony
W naszym klimacie dwa razy w roku wymieniamy opony. opony nie bez kozery, ponieważ tzw. opony całoroczne tak naprawdę w klimacie umiarkowanym kapryśnym, czyli takim, który dominuje w polsce, gubią rację bytu. z prostej przyczyny: nie ma tworzywa generalnego, jakie podtrzymywałoby się identycznie w lipcowym upale czy w styczniowym ziąbie. syntetyk aplikowany w ogumieniu uniwersalnym najlepiej spisuje się w warunkach „uśrednionych” wartości klimatycznych, czyli w okresach efemerycznych między ekstremami temperatur w roku. zimą opony całoroczne są zbyt twarde, by zapewniać bezpieczeństwo na ośnieżonej lub pokrytej lodem nawierzchni; latem zaś – stają się zbyt delikatne. zawodowe testy opon, przeprowadzane dla różnych typów ogumienia, jednoznacznie wskazują na poważny spadek pułapu bezpieczeństwa użytkowników pojazdów, kiedy w pojeździe założone są opony całoroczne, a aura skłania się ku temperaturom znacznie odbiegającym od przeciętnej dorocznej.